wtorek, 8 kwietnia 2014

Klucz, dziękuję Pani Holland

Zacznę od tego, że zawsze odrzucały mnie motywy takie jak klucz, krzyż, kłódka, gwiazda etc... (serduszka też, ale od czasu Hearts i ...  nie powiem, bo to tajemnica, jeszcze) Symbole lubię ale subtelne i raczej w poezji, w biżuterii wydają zbyt płasko, jak dla mnie. Ostatnio odwiedziłam blog KK w celu zlustrowania prac na temat wyzwania Lorelei. Niestety, a może stety to wyzwanie okazało się być dla mnie za bardzo inspirujące i wiem czy kiedykolwiek uda mi się skończyć moją pracę w takiej formie jak planowałam, a spędziłam nad tym projektem ok 100 godzin do tej pory.. i na razie sobie odpuściłam.
 Trafiłam na wyzwanie klucz, o nie... od razu w głowie pojawiło mi się 1342 możliwości wykonania klucza, głównie wrapkowych i beadingowych ale po co?
Co ja zrobię z tym kluczem? Odpuściłam sobie... na chwilę.
Traf chciał, że za moimi plecami był włączony telewizor (co się zdarza wyjątkowo rzadko) i leciały zapowiedzi filmów. Zapowiedź Tajemniczego Ogrodu jak zwykle wprowadziła mnie w miły nastrój bo film uwielbiam, byłam na nim w kinie, w podstawówce. Pamiętam jak wtedy sobie wyobrażałam, że sama znajduję podobny. Nawet teraz kiedy pracuję w ogrodzie i tworzę nowe zakątki, zawsze mam gdzieś w myślach obrazy z tego filmu i staram się dodać tę nutkę tajemniczości moim własnym miejscom.
Decyzja zapadła, klucz będzie, klucz do tajemniczego ogrodu.
Technika wydała mi się oczywista i mimo tego, że jak zwykle nie bazowałam na żadnych rysunkach, projektach, etc  nie natknęłam się na żaden problem, wszystko pasowało jak.. mmm klucz do zamka :D. Nawet cebulka zielonego onyksu jakoś sama mi wpadła w rękę.
Klucz wykonałam w całości ze srebra, trochę lutowałam, trochę piłowałam, troszkę młotkowałam i dużo zawijałam. Kępki liści, mchu z odrobiną fiołkowych kwiatów to fasetowane oponki peridotu, turmalinu, apatytu, chryzoprazu, kuleczki awenturynu, krople prehnitu i brioletka ametystu.


Kluczyk, żeby wygodniej było go użyć ( w wiadomym celu) posiada karabińczyk.
I mała niespodzianka, gdy znajdzie się w blasku słońca kolor onyksu rozlewa się po srebrnym talerzyku, który właśnie z tego powodu ominęłam podczas oksydowania
Pracę zgłaszam do wyzwania Kreatywnego Kufra pt. "Klucz"




11 komentarzy:

  1. Absolutnie fantastyczny klucz! Efekt zielonego koloru rozlewającego się po talerzyku zachwycający! Pomimo, że klucz jest mocno wyeksponowany to również dopatrzyłam się urody w samym łańcuszku - te kępki kamyczków i zapięcie tworzą bardzo efektowną kompozycję :-)
    Trzymam kciuki za tę pracę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie, jak Ranya powiem, że klucz jest fantastyczny! Nie może być inaczej, to klucz do tajemniczego ogrodu!

    OdpowiedzUsuń
  3. No to mam swojego faworyta w kreatywnym kufrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kluczyk jak zaczarowany na magicznym łańcuszku :) Cudowne efekty jak nagle natchnienie napada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudo ;D mam nadzieję, że zostanie doceniony i wygra ;D

    OdpowiedzUsuń